Powojenna polityka często zmieniających się gabinetów rządowych nie zawsze była zgodna założeniami zawartymi w trzech powyższych dokumentach. Idea federacyjna niemal całkowicie przepadła. Większość polityków uważała Białorusinów za ciemną masę chłopów, o niskim poziomie wykształcenia i przynależności narodowej, w dużym stopniu podatną na promieniowanie „wyższej” kultury polskiej. Wartością nadrzędną była jedność państwa i aby ją uzyskać dążono do asymilacji Białorusinów. Prowadzono między innymi zakrojone na szeroką skalę osadnictwo wojskowe na terenie północno-wschodnich województw. W miastach i okręgach zamieszkałych przez wiele osób niepolskiej narodowości do szkół powszechnych miał być wprowadzony ich język ojczysty. Postanowienia te miały stanowić podstawę ustroju państwa i nie mogły być zmienione przez jakąkolwiek ustawę czy rozporządzenie. Gwarantem przestrzegania zasad zawartych w traktacie miała być Liga Narodów, do niej też mogli odwoływać się przedstawiciele mniejszości narodowych, jeśli uważali, ze ich prawa są w jakikolwiek sposób naruszone. Tego samego prawa pozbawieni byli polscy obywatele mieszkający, przykładowo w Niemczech.
Sprawa białoruska na Kresach Wschodnich. Zmiana stanowiska rządu sanacyjnego nastąpiła w 1929r. Kwestię białoruską uznano za problem lokalny i pozostawiono dużą swobodę działania administracji kresowej. Ponadto zaczęto dążyć do zamykania po różnymi pretekstami białoruskich instytucji- zlikwidowano między innymi wiele oddziałów Towarzystwa Szkoły Białoruskiej, a do seminariów nauczycielskich kierowano głównie Polaków. Cenzurowano też repertuar teatrów objazdowych obawiając się, że sztuki mogą propagować działalność antypaństwową. Ostry kurs polityki wobec Białorusinów obowiązywał do końca okresu międzywojennego.W związku z ze zmianą polityki rządu w 1929r. białoruscy posłowie zdecydowali się na wniesienie skargi do Sekretariatu Ligii Narodów. Władzom polskim zarzucono między innymi: niedopuszczanie Białorusinów do urzędów państwach, hamowanie rozwoju szkolnictwa, polonizację kościoła, zajmowanie świątyń prawosławnych przez katolików oraz prowadzenie osadnictwa wojskowego, mającego na celu polonizację Kresów. Sprawa jednak nie spotkała się z żywszym zainteresowaniem międzynarodowym i ostatecznie skargę odrzucono. Kresy Wschodnie były jednym z największych skupisk mniejszości białoruskiej w Polsce.
Procesy asymilacyjne. Zgodnie z Konstytucją Marcową wszyscy obywatele polscy powinni służyć w wojsku. W 1923r. w WP służyło 24 294 Białorusinów, co stanowiło 9,5% składu armii. Przez całe dwudziestolecie międzywojenne wskaźnik ten nie przekroczył 10%, jednak dane były prawdopodobnie zaniżone. Na terenie niektórych powiatów ustalano maksymalny procentowy próg ludności niepolskiej dopuszczanej do służby wojskowej, aby sprostać tym wymogom zdarzało się, że urzędnicy zamiast białoruskiej wpisywali narodowość polską lub „tutejszą”. Służbę wojskową wykorzystywano do polonizacji. Rekruci z województw północno-wschodnich byli zazwyczaj oddelegowywani na tereny centralnej i zachodniej Rzeczypospolitej. Liczono, że dwuletni pobyt w bardziej rozwiniętych cywilizacyjnie regionach kraju oraz nieustanne oddziaływani polskiej kultury i języka wpłynie dodatnio na procesy asymilacyjne. Dążono też do wprowadzenia języka polskiego w kazaniach prawosławnych, miało to umocnić związki rekrutów z państwem. Tajne rozporządzenia wojskowe praktycznie uniemożliwiały Białorusinom awans na stanowiska oficerskie, a także służbę w lotnictwie, marynarce, artylerii i wojskach pancernych. Postępowanie takie stało w sprzeczności z założeniami Konstytucji Marcowej i Małego Traktatu Wersalskiego.
Na mocy Unii wileńskiej Polskę i Litwę łączyła unia personalna i sojusz. Za czasów syna Kazimierza Jagiellończyka – Jana Olbrachta (1492-1515), w r. 1499 zawarta została tzw. unia wileńska na mocy której Polska i Litwa pozostawały niezależnymi państwami zobowiązanymi do sojuszu w walce przeciwko wrogom zewnętrznym. Za panowania braci Olbrachta: Aleksandra I (1501-06), Zygmunta I Starego (1506-48) i syna Zygmunta Starego, Zygmunta II Augusta (1548-72) łączyła Polskę i Litwę unia personalna (wspólny władca, odrębna państwowość ). Skończyło się wprawdzie zagrożenie ze strony Zakonu Krzyżackiego, zwłaszcza po „hołdzie pruskim” w 1525 r. kiedy to zakon jako lenno stał się ponownie lennem, ale już świeckim, i otrzymał nowa nazwę - Prusy Książęce. Zaś północna część Państwa Zakonnego – Zakon Inflancki od 1561 r. była lennem polsko-litewskim. Narastały jednak nowe niebezpieczeństwa: od wschodu moskiewskie, od południa tureckie. Litwa utraciła na rzecz Moskwy wschodnie pogranicza, na rzecz Turcji zaś wybrzeża Morza Czarnego. Podczas wojny w latach: 1513-1522 zjednoczone wojska polsko-litewskie w r. 1514 odniosły zwycięstwo nad siłami moskiewskimi w bitwie pod Orszą. Sprzeczne dążenia. Zarówno w Polsce jak i na Litwie istniały sprzeczne dążenia i wizje przyszłości związku obydwu państw. Zygmunt August mimo małżeństw z Anna i Katarzyna Habsburżankami, czy z Barbarą Radziwiłłówną nie doczekał się potomków, spodziewając się bezpotomnej śmierci – że może dojść do wyboru odrębnych władców w Polsce i na Litwie, a zatem do rozpadu związku obydwu państw. Nie było to wcale takie nieprawdopodobne – na Litwie miano za złe Polakom, że wikłając się w sprawy zachodnie: czeskie, węgierskie, pruskie, robili to kosztem Litwy, która o ile na przełomie XIV i XV w. swymi wpływami sięgała Moskwy i – przez Dzikie Pola – Morza Czarnego i Krymu, osiągając w praktyce rangę mocarstwa regionalnego, to z kolei w XVI wieku toczyła wojnę z Moskwa , która stawała się coraz silniejsza. Polacy tymczasem dążyli do stworzenia jednego państwa złożonego z trzech dzielnic: Małopolski, Wielkopolski i Litwy. Na to się nie mogli zgodzić Litwini, którzy – owszem – dopuszczali już myśl o jakimś związku, lecz w formie luźnej federacji, z zachowaniem odrębności obydwu państw, ze wspólnym sejmem, lecz decydującym jedynie o kwestiach ważnych dla obydwu krajów.
Z czołgiem o nazwie „niezależny” wiąże się afera szpiegowska.Heder z żołnierzy o nazwisku Steward, wielbiciel Hitlera, przekazał Niemcom informacje o szczegółach konstrukcji czołgu Independent. Zdrada ta została wykryta i żołnierz ten stanął przed sądem i został skazany na wieloletnie więzienie i był ostatnim więźniem twierdzy Tower., a czołg ten, wyprodukowany w jednym egzemplarzu służył w Bowingtown: postawiono go na skrzyżowaniu dróg, gdzie ogniem swoich karabinów maszynowych i jedynego działa miał osłaniać skrzyżowanie, gdyby Niemcy wdarli się do Wielkiej Brytanii. W latach trzydziestych Niemcy nie budowali ciężkich czołgów. Stratedzy uznali, że gospodarki nie stać na rozwinięcie produkcji ciężkich wozów bojowych, uzbrojonych w działa dużego kalibru. Projekty Tygrysów i Panter powędrowały do lamusa, a zakłady produkowały tysiące tanich tankietek i średnich czołgów: Pancer 3 i 4, które umiejętnie użyte przełamywały polską, a później norweską, belgijską, holenderską, francuską obronę. Na początku II wojny silą wermachtu nie była potęga pancerza i dział, lecz potęga myśli. Idea przewodnia wermachtu, to doktryna wojny błyskawicznej.Gdy Niemcy mieli swe idee, Brytyjczycy z zapalę opracowywali konstrukcje czołgów, które miały górować nad pojazdami niemieckimi swoją masą, grubością pancerza i kalibrem dział. Niezrażeni niepowodzeniem, brytyjscy konstruktorzy postanowili jednak stworzyć taki gigantyczny czołg, który mógłby przełamywać niemiecką obronę. Ta idea bardzo się podobała premierowi Churchillowi, który uważał, że wkrótce II wojna światowa zamieni się, jak I wojna światowa. W wojnę pozycyjną i wówczas taki ogromny, gigantyczny i ciężki czołg bardzo się przyda. Zadanie to zlecono grupie konstruktorów z I wojny światowej, tym którzy tworzyli pierwsze brytyjskie czołgi i to oni właśnie zbudowali w 1940 roku czołg, który nazwano TOG. Czołg ten był ogromny, a jego długość wynosiła 10, 5 , długości, pancerz miał grubość do 62 mm, ważył 80 ton i uzbrojony był w dwa działa: jedno kalibru 40 mm, drugie, główne działo kaliber 76,2 mm. Próby wciąż trwały i wreszcie w 1943 roku uznano, że nie warto budować tego gigantycznego czołgu i w tym tez roku prace nad nim przerwano.
Polskość miała być także propagowana przez władze administracyjne. Białorusinów często nie dopuszczano do stanowisk państwowych, utrudniano awansowanie w armii, a także odprawianie kazań w języku ojczystym. Państwo usiłowało zdobyć wpływ na obsadzanie stanowisk cerkiewnych i doprowadzić do tego, aby piastowali je ludzie lojalni wobec władz. Ponadto stanowiska urzędnicze często obsadzano ludźmi przybyłymi z innych terenów Polski (Pomorze, Małopolska), nie znającymi kresowych realiów i białoruskiego języka, odnoszącymi się z wyższością do miejscowej ludności. Niechęć Białorusinów (pamiętających także brutalne rekwizycje WP z lat 1918-1919) do lokalnych urzędników wpływała na ich nieprzychylny stosunek do całego państwa. W tych warunkach sympatię wielu osób wzbudzała idea przyłączenie Zachodniej Białorusi do BSRR. Sądzono, że w nowo-powstałym białoruskim państwie przebiega polityka białorutenizacji wszelkich sfer życia społecznego i kulturalnego. Ludzie nie mieli pełnego rozeznania na temat prawdziwej sytuacji panującej w Związku Radzieckim- informacje płynące zza wschodniej granicy były dość skąpe, a doniesieniom rządowym nie dawano wiary, uznając je za element polskiej propagandy. Podejście polskich polityków do kwestii białoruskiej uległo zmianie na krótko przed zamachem majowym w 1926r. Stwierdzono, że dotychczasowa polityka jest szkodliwa dla państwa polskiego, gdyż najważniejsza powinna być jedność kraju, a w razie wybuchu wojny przedstawiciele mniejszości narodowych mogliby stanąć po stronie wroga. Na polecenie szefa MSW- Władysława Raczkiewicza w kwietniu 1926r. opracowano nowe wytyczne dla lokalnej administracji. Stwierdzono między innymi, że najważniejsza jest konsolidacja państwa i przekonanie mniejszości narodowych, że współpraca z władzami leży w ich interesie. Aby osiągnąć ten cel, planowano umożliwienie Białorusinom rozwoju społeczno-kulturalnego w szeroko pojętym zakresie.Politykę tę w głównych zarysach kontynuowały także początkowo władze sanacyjne. Aby zatrzeć złe wrażenie, powstałe po rozbiciu „Hromady”, zaczęto umożliwiać Białorusinom swobodny rozwój kulturalno-oświatowy. Lokalni urzędnicy dostali nakaz, aby wspierać tego typu działania. Jednym z największych propagatorów nowego kursu był minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego- Gustaw Dobrucki. Ułatwiano zakładanie szkół białoruskich i utrakwistycznych (w 1928r. było ich 69). Państwo zdecydowało się na dotowanie niektórych placówek.
W bitwie pod Worsklą Litwini odniosły klęskę w bitwie z wojskami ruskimi, zaś pod Grunwaldem – Polacy, Litwini i Rusini pobili Krzyżaków. Tymczasem w 1398 r. Zakon Krzyżacki ponownie zagarnął Żmudź która stanowiła „korytarz” łączący go z Inflantami, które wówczas do niego należały. Do zagrożenia północno-zachodniego ze strony Krzyżaków doszło zagrożenie ze strony przeciwległej - od południowego wschodu. W 1399 r. nad rzeką Worsklą, wojska litewsko-ruskie, ks. Witolda mimo wsparcia ze strony oddziałów polskich, poniosły klęskę w bitwie z wojskami Tamerlana. Wobec tych wspólnych zagrożeń w 1401 r. zawarto kolejny układ polsko – litewski zwany radomsko-wileńskim. Na Żmudzi wybuchło w 1409 r. powstanie a jednocześnie Krzyżacy zaatakowali polskie terytorium w rejonie Kujaw. W rezultacie doszło do wojny. 15 VII 1410 r. pod Grunwaldem zjednoczone wojska polskie, litewskie, ruskie i tatarskie zadały klęskę wojskom Zakonu Krzyżackiego, wspieranym m.in. przez rycerstwo z Zachodniej Europy. Wielki Mistrz Ulryk von Jungingen poległ na polu bitwy. Faktycznie rządy na Litwie w l. 1392-1430 sprawował książe Witold – brat Jagiełły (lata 1392-1430). Za jego rządów Litwa osiągnęła największe w swej historii terytorium (po odzyskaniu po wojnie z Zakonem Żmudzi w 1411 r. i łącznie z zależnymi Dzikimi Polami liczyła ponad 900.000 km kw.).
Unia w Horodle. Zawarta w 1413 r. kolejna unia w Horodle potwierdzała odrębność państwową Polski i Litwy. Na mocy zawartej w 1413 r. w Horodle unii Litwa została podzielona – podobnie jak Polska – na województwa i kasztelanie. Jednocześnie Witold starał się o koronację na króla Litwy, przy poparciu ze strony Zygmunta Luksemburczyka, co udaremnił sprzeciw magnatów polskich, którzy w r. 1429 zatrzymali poselstwo cesarskie wiozące koronę. Po śmierci Witolda w 1430 r. nastąpiło zaostrzenie wzajemnych stosunków, zaś w kolejnym akcie unijnym, zwanym unią grodzieńską zawartym w 1432 r. w Grodnie było powołanie na tron Wielkiego Księstwa Litewskiego Zygmunta Kiejstutowicza. W 1440 r. wstąpił na tron litewski syn Jagiełły, Kazimierza Jagiellończyk, który po śmierci swego brata Władysława w 1444 r., został w 1447 r. królem Polski. Czasy jego panowania były okresem rozkwitu Litwy. Król prowadził politykę dynastyczną która polegała na stworzeniu bloku państw jagiellońskich: Polski, Litwy, Czech i Węgier. Podczas „wojny trzynastoletniej” w latach 1453-66 dokończył dzieła Jagiełły - pokonał Zakon Krzyżacki, zachodnia jego część (z Gdańskiem i Warmią) wcielając do Polski jako „Prusy Królewskie”, z kolei wschodnią cześć Państwa Zakonnego pozostawił jako polskie lenno. (Prusy Zakonne). Tym samym Polską ostatecznie zastąpiła Zakon w roli regionalnego mocarstwa.