Obrona i bunt

20 kwietnia rozpoczęły się walki na terenie szopu szczotkarzy. Wkraczających Niemców przywitały strzały i wybuch wcześniej przygotowanej miny. ŻOB dowodzony przez Edelmana przeszedł z tego terenu do getta centralnego. Stroop nie mogąc poradzić sobie z oporem getta kazał je podpalić. Bojownicy nie usłuchali nakazu wyjścia z bunkru i usiłowali się bronić. Zaatakowani gazami zdecydowali się popełnić zbiorowe samobójstwo. Uratowało się tylko siedem osób, a żadna z nich nie doczekała końca wojny. Z raportu Stroopa wynika, że w trakcie powstania zniszczono 631 bunkrów i ujęto 56065 Żydów. Na miejscu zabito lub zamordowano siedem tysięcy. Do obozu zagłady z Treblince wysłano 6929 osób. Straty niemieckie miały wynieść 16 zabitych i 85 rannych. Ostatnim akordem powstania było wysadzenie w powietrze 16 maja Wielkiej Synagogi w Warszawie. Do zbrojnych wystąpień doszło również w obozach zagłady, w Treblince i Sobiborze. Sobiborze Treblince przygotowania trwały kilka miesięcy. Datę rozpoczęcia akcji wyznaczono na godzinę 4,30, 2 sierpnia 1943 roku. Planowano zdobycie broni, opanowanie i zniszczenie obozu, a w końcu masową ucieczkę w okoliczne lasy. Nie wszystkie cele udało się osiągnąć. Przejęto z magazynu kilkanaście karabinów i granaty, lecz niespodziewany incydent sprawił, że nie udało się wykorzystać elementu zaskoczenia. Podczas walki zginęli przywódcy buntu i większość członków organizacji. Około 350 – 400 poniosło śmierć w obozie, stu natomiast rozstrzelano, a około 300 więźniom udało się uciec. Dwa miesiące później wybuchło powstanie w Sobiborze. Jednakże tu przejęcie obozu okazało się zupełnie nierealne. Bunty te przyśpieszyły decyzję o likwidacji żydowskich obozów pracy na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Przeprowadzono akcję o nazwie „Dożynki”, podczas której wymordowano 42 tysiące Żydów.

Żydzi w geccie

Pierwsza żydowska organizacja bojowa powstała w Wilnie, jako reakcja na masowe mordy dokonywane przez armię niemiecką. W sytuacji, w której znaleźli się Żydzi, mieli tylko jedno wyjście. Zmuszeni byli odrzucić złudzenia i podjąć czynny opór, nawet bez nadziei na ratunek. 21 stycznia 1942 roku zawiązano Zjednoczoną Organizację Partyzancką, do której weszły organizacje syjonistyczne, budnowcy i komuniści. Kowner i jego towarzysze znaleźli schronienie w klasztorze dominikanek. Zdecydowali się jednak powrócić do getta, by otworzyć organizację bojową. Idea oporu zbrojnego w getcie warszawskim narodziła się w kręgach syjonistycznych organizacji młodzieżowych. Spośród żydowskich partii największe znaczenie w getcie miał Bund. Posiadał on trwałe związki z polskim podziemiem i ruchem socjalistycznym. Spośród partii syjonistycznych dużą rolę odgrywali Robotnicy Syjonu. 19 lipca 1942 roku Himmler nakazał zakończenie „likwidacji” ludności żydowskiej do końca grudnia 1942 roku. Rozpoczęły się przesiedlenia. Punktem zbornym był plac leżący w sąsiedztwie Dworca Gdańskiego, służący dotąd jako korytarz między gettem a stroną aryjską. Pierwszego dnia wywieziono stąd do Treblinki 6250 osób, a następnego 7300. W pierwszych dniach deportacji przywódcy w getcie mieli nadzieję, że uda im się uratować, choć część Żydów poprzez dostosowanie się do poleceń i oczekiwań okupanta. Obawiano się, że beznadziejny opór przynieść może wyłącznie pogorszenie sytuacji. Po wielkiej akcji getto zmieniło swój charakter. Pozostali w getcie Żydzi zostali przeniesieni do warsztatów. Zmniejszone getto zmieniło się w obóz pracy. Pozostało około 20 tysięcy mieszkańców, którym udało się przetrwać okres deportacji. Faktem przełomowym dla konspiracyjnego getta było nawiązanie stałego kontaktu z przedstawicielami AK. Łącznikami między stroną polską zostali Bund oraz Berman. Na komendanta ŻOB został wybrany Anielewicz, a na jego następne Cukermana. Stosunek AK do ŻOB z wielu powodów był złożony. W Żydach widziano sympatyków komunizmu, panował stereotyp o niskiej wartości Żyda jako żołnierza, a wreszcie głośno było o ich ucieczkach z armii. Zbrojny opór Żydów spowodował jednak zmianę traktowania ŻOB przez AK. „Biuletyn Informacyjny” pisał, że w najtrudniejszych chwilach wykazali się bohaterską postawą, nie stracili poczucia honoru i budzili szacunek. W tym czasie przekazano do getta 50 pistoletów z amunicją, 80 kilogramów materiału do wyrobu butelek zapalających oraz pewną ilość granatów. Ułatwiono również im zakup broni. Dalszy rozwój sytuacji stanowił jednak niewiadomą. Z jednej strony obawiano się przeniesienia zamieszek na stronę aryjską, z drugiej uważano, że przekazana Żydom broń została bezpowrotnie stracona.


Copyright © 2009 Polska i Europa. Email marketing .