W 1915 roku oficer brytyjskiej marynarki wojennej wpadł na pomyśl zamontowania w podwoziu pojazdu obojowego bardzo silnego reflektora. Przez wiele długich lat pomysłu tego nie zrealizowano, aż w 1940 roku konstruktorzy brytyjscy umieścili w wieżyczce czołgu bardzo silny reflektor, reflektor o mocy 13 milionów kandeli, a jeden kandel to światło świecy z odległości jednego metra. Wieżyczka czołgu została przedzielona: w jednej jej części znajdował się reflektor, w drugiej, operator tego reflektora, a jednocześnie celowniczy karabinu maszynowego. Reflektor ten święcił przez pionową szczelinę o szerokości około siedmiu centymetrów i wysokości pól metra. Czołg w nocy miał podjechać do transzei nieprzyjaciela i włączyć reflektor. Cala jednostka oślepiająca składała się z sześciu tego typu czołgów, plus dwa czołgi Matylda z normalnym uzbrojeniem, z armatami, które służyły osłonie tych sześciu oślepiających czołgów. Błysk światła był tak potężny, że piechota brytyjska mogła się zbliżyć na odległość 50 m do okopów wroga, który był całkowicie oślepiony. Brytyjczycy osłonili konstrukcję tych czołgów tak ścislą tajemnicą, że praktycznie w czasie II wojny światowej czołgów tych nie użyli. Raz tylko, w 1945 roku na terenie Niemiec czołg oślepiający został użyty. Anglicy bali się, że zdradzą tak wspanialą ideę czołgów oślepiających, i że wróg może to wykorzystać. Brytyjskie działo Archer, posiadające lufę kaliber 76,2 mm wieżyczkę mialo z tylu. Do dzisiaj nikt nie wie, dlaczego brytyjscy konstruktorzy wybrali taką właśnie konstrukcję. Wiadomo, że było to bardzo dobre działo samobieżne, bardzo groźny niszczyciel czlolgów, ale jego największą wadą było to, że wjeżdżając na pole bitwy, zajmując pozycję do strzalu, musialo się ono odwrócić Tylem i załoga dopiero wtedy mogła prowadzić ogień. Podczas odwracania się pokazywalo ono slabo chroniony bok. Straty wśród załóg i jednostkach, które uzbrojone były w działa Archer, były bardzo duże. W czasie wojny prym wiodły jednak pojazdy tanie, wytwarzane masowo, które były proste w obsłudze i naprawie, jakimi były radzieckie T34.