Emigracje i reemigracje Żydów

Jesienią zaczęły się pertraktacje miedzy przedstawicielami PKWN, a stroną radziecka w sprawie repatriacji do kraju obywateli polskich przed 1 września 1939 roku przebywających na terytorium ZSRR. Zakończono je podpisaniem umowy, w myśl, której oprócz Polaków prawo do powrotu mieli, także obywatele polscy żydowskiej narodowości. Plan zakładał, że do Polski wróci około 150 tysięcy Żydów. Najważniejszą kwestią był wybór miejsca, do którego mieli być kierowani powracający Żydzi. Decydowały następujące czynniki: warunki lokalowe, możliwość zatrudnienia, stan bezpieczeństwa, oraz istnienie żydowskich instytucji. Wybór padł na Dolny Śląsk. Żydzi nie mogli wrócić do swoich przedwojennych domów, gdyż były one doszczętnie zniszczone. Warsztaty pracy, małe przedsiębiorstwa, sklepy należące do nich przed wojną albo uległy zniszczeniu, albo zajęte zostały przez Polaków. Nowa administracja potrzebowała również rąk do pracy. Z punktu widzenia nowej komunistycznej władzy powracający z ZSRR Żydzi nadawali się do tego znakomicie.

Emigracja do Ziemi Obiecanej. Pośród części żydowskiej społeczności spotykającej się z przejawami otwartego antysemityzmu narastała myśl o opuszczeniu Polski. Wzmacniała ją także niechęć do odbudowy życia pośród grobów bliskich. Te nastroje umiejętnie wykorzystywali działacze partii syjonistycznych. Przygotowaniem nielegalnej na razie masowej emigracji do Palestyny zajmowała się działająca w ukryciu Syjonistyczna Koordynacja Bricha. Również Żydzi, będący w strefie wpływów ZSRR, zaczęli przygotowywać się do emigracji. Do maja 1945 roku w ramach tej akcji udało się przerzucić do Rumunii 1500 osób. Inna trasą przerzutową były Węgry i Austria, gdzie organizacja miała swoje obozy przejściowe. W obozach tych oczekiwano na przejście granicy, a także szkolono do życia osadniczego w Palestynie. Rok 1946 był przełomowy dla Polskich Żydów i zainicjował serię wyjazdów z Polski. Zaszczepił niewiarę w możliwość odbudowania kraju, w którym Żydzi żyli od setek lat.

Rachunek zbrodnii hitlerowskiej

Nie sposób ustalić dokładnej liczby ocalonych z zagłady Żydów. Problemy sprawiają migracje ludności, powojenne zmiany granic, a także brak odpowiednich dokumentów te, które zachowały się stwarzają możliwość sprzecznych interpretacji. Niemcy dokumentowali niektóre działania bardzo skrupulatnie, inne natomiast niedokładnie lub niezupełnie. Co więcej w końcowej realizacji „ostatecznego rozwiązania” w celu ukrycia zbrodni, wszystkie jej świadectwa starano się zniszczyć. Zaraz po wojnie szacowano, że Holokaust pochłonął około 6 milionów osób z, pośród których 4 miliony zginęły w obozach koncentracyjnych, a pozostałe 2 miliony w gettach i masowych egzekucjach. Oparto je na statystykach Niemieckich. Obecnie przyjmuje się, iż w wyniku Holokauski śmierć poniosło od 5,1 miliardów do 5,8 miliona Żydów, co stanowiło około dwóch trzecich Żydów całego świata i ludności europejskiej.

300 tysięcy Żydów ocalonych z zagłady. Trudno oszacować liczbę polskich Żydów ocalonych z zagłady. Przyjmuje się, że wojnę przeżyło około 300 tysięcy, czyli 8% Żydów. W tej grupie znaleźli się tak zwani bożeńcy, którzy jesienią 1939 roku w obawie przed armią niemiecką uciekali na terytorium Wschodnie. Byli oni deportowani w głąb ZSRR, osadzeni w łagrach. Mimo trudnych warunków wysokiej śmiertelności spowodowanej epidemiami, zimnem i głodem, co najmniej 70% Żydów przeżyło. Tragiczny był bilans demograficzny na terenach okupowanych przez Rzeszę Niemiecką, tu ocalało zaledwie 2,8% Żydów. W tej grupie byli ci, których kratowano na aryjskich papierach. Wśród ocalałych były także ukrywające się w polskich domach dzieci, Wiele sierocińcach nich uratowano też w sierocińcach i przyklasztornych domach. Ocaleni z Holokaustu Żydzi starali się odbudować życie społeczne i polityczne swojej społeczności. Na gruzach powstawały synagogi, szkoły, instytucje społeczne i kulturalne.


Copyright © 2009 Polska i Europa. Email marketing .